Liczba wyświetleń w zeszłym tygodniu

wtorek, 19 kwietnia 2022

Wierszyki dla dzieci

Witam was ponownie. Mam nadzieję, że podobało wam się ostatnie opowiadanie. Tym razem zapraszam was po przeczytania dwóch wierszyków dla dzieci. Życzę wam miłego czytania i zachęcam do podzielenia się swoją opinią.




 ,,Marzyciel”

Taki mały Krzyś,

to marzyciel nie od dziś.

Czasem chciałby chociaż raz,

zwiedzić może cały świat.

Oprócz tego chciałby też,

z kolegami zagrać mecz.

A gdy skończy marzyć Krzyś,

to w swym łóżku zaśnie w mig.


,,Mysz i sery”

Była sobie myszka mała,

która sery uwielbiała.

Nieraz mogła myszka ta,

10 serów zjeść na raz.

A gdy dość już serów miała,

to w swej norce słodko spała.




wtorek, 12 kwietnia 2022

Opowiadanie

 Witam was ponownie. Zapraszam was do przeczytani ostatniej części opowiadania ,, Ukryty talent”.

Pewnego słonecznego dnia, gdy Magda przyszła do Kasi to zobaczyła w salonie piękne pianino. Od mamy Kasi dowiedziała się o szkole muzycznej, grze na pianinie i nieudanym występie. Również koleżanka dowiedziała się, że nieudany występ spowodował porzucenie szkoły muzycznej oraz zamknięcie się dziewczyny w sobie.

Podczas wielu rozmów przyjaciółka próbowała przekonać Kasię, by spróbowała wrócić do śpiewania oraz grania na instrumencie. Niestety nie przyniosło to zamierzonego efektu.

Któregoś dnia wpadła na pewien pomysł, jak przywrócić Kasi pewność siebie. Rozpoczęły realizację planu koleżanki, poprzez wykonywanie zadań polegających m.in. na zapytaniu przechodnia o godzinę czy wspólnym wyjściu na karaoke. Mimo strachu dziewczyna dzięki wsparciu z każdym kolejnym występem była coraz śmielsza. Oprócz tych zadań, odwagi dodawało nagrywanie filmików o wakacjach czy coverów piosenek.

Miesiące wakacji upływały dość szybko. Dziewczynom został miesiąc wolnego, więc postanowiły wybrać się na obóz muzyczny. Po ustaleniu formalności wspólnie dotarły po paru dniach na miejsce obozu, którego organizatorem była Pani muzyk ze szkoły muzycznej. Na miejscu Magda poprosiła organizatorkę, by  Kasia zamieszkała z innymi dziewczynami. Początkowo Kasia słysząc to, była zawiedziona, że nie będzie w pokoju z przyjaciółką, ale zaczęła się przyzwyczajać do koleżanek poznanych w pokoju.

Kolejnego dnia nastąpiło zapoznanie się ze sobą uczestników oraz z organizatorem obozu. Przed południem uczestnicy obozu mieli czas wolny dla siebie. Po południu odbywały się zajęcia wokalne a wieczorem wspólne śpiewanie przy ognisku z instrumentami muzycznymi. I tak upływały dni na obozie, który po 2 tygodniach dobiegał końca.

 Przedostatniego dnia na obozie Kasia miała okazję porozmawiać z panią muzyk. Podeszła do swojej dawnej nauczycielki i oznajmiła:

  • Dzień dobry, Cieszę się, że mogłam panią spotkać. Gdy zobaczyłam instrumenty przyniesione przez innych, to zaczęłam tęsknić za grą na pianinie.

  • Dzień dobry, Kasiu. Ja też się cieszę. Oczywiście możemy rozpocząć od nowa naukę na pianinie od września.

  • Dziękuję bardzo. Do widzenia.

  • Do widzenia.

Nim się Kasia obejrzała, to obóz dobiegł końca. Dziewczyna chciała zostać, ale nie było to możliwe. Pani jednak obiecała, że w następnym roku również odbędzie się obóz.

Po powrocie do domu Kasia opowiedziała mamie o atmosferze na obozie i oznajmiła, że znów chce uczyć się gry na pianinie. Gdy to usłyszała mama, to była zachwycona.

Po skończonych wakacjach, przyszedł czas na szkołę, Nowy rok szkolny różnił się od poprzedniego pod względem zachowania Kasi. Jednym z zakończeń dla nauczycieli i innych uczniów było to, że dziewczyna zaczęła zgłaszać się na lekcjach oraz rozmawiać z innymi osobami w klasie.

W październiku dziewczyna oznajmiła, że zamierza wziąć udział w konkursie ,,Mam talent”. Rodzina, przyjaciele po usłyszeniu tej wiadomości byli dumni z Kasi i zapewnili ją, że będą ją wspierać. Również pani muzyk była zachwycona z tej nowiny oraz ciekawa zmiany decyzji Kasi, więc spytała:

  • Kasiu, co cię skłoniło do podjęcia takiej decyzji?

  • Zdecydowałam się wziąć udział w konkursie dzięki wsparciu przyjaciółki. Jestem jej bardzo wdzięczna za wsparcie, motywację i obecność.

  • Bardzo się cieszę i życzę ci powodzenia. Do widzenia.

  • Dziękuję bardzo. Do widzenia.

Po pożegnaniu się z nauczycielką Kasia zaczęła przygotowania do castingu. Podczas prób towarzyszyli jej rodzina, Magda oraz pani muzyk, którzy z uwagą przysłuchiwali się wykonaniu Kasi. 

Po wielu dniach prób nastał wreszcie dzień castingu. Po długiej kolejce

nadszedł czas  na Kasię. Dziewczyna weszła na scenę i zaczęło się przesłuchanie.

  • Jaki talent nam zaprezentujesz?- powiedział jeden z jurorów.

  • Zaśpiewał piosenkę ,,Say something”.

  • Życzymy ci powodzenia.

Podczas śpiewania dziewczyna przypomniała sobie występ z przesłuchania do szkoły muzycznej. Śpiewała jak tylko potrafiła.

Po skończonym występie wszyscy wstali z miejsc i oklaskiwali dziewczynę. Po uspokojeniu się oklasków to jury zaczęło mówić tak:

  • To był niesamowity występ. Masz talent.

  • To był fantastyczny występ- powiedział trzeci juror.

  • Nie był to dobry występ, ale wspaniały.

Gdy powiedział to trzeci juror, to wcisnął złoty przycisk i Kasia przeszła już do półfinału.

Po udanym występie dziewczyna wraz z rodziną, panią muzyk oraz koleżanką udała się na lody. Podczas konsumowania przepysznych lodów, każdy gratulował Kasi występu i zapewniał o swoim wsparciu podczas kolejnych występów.Dziewczyna czuła, że dała radę przezwyciężyć swój strach przed występami.

Każdego kolejnego dnia dziewczyna przygotowując się do występów na żywo czuła się coraz pewniejsza siebie. Nie bała się śpiewać utworów trudnych nawet tych nieznanych. W przygotowaniach wiedziała, że może liczyć na wsparcie przyjaciółki i najbliższych.

Minęło trochę czasu  i  w listopadzie nadszedł dzień finału, do którego udało się Kasi dotrzeć. W finale zaśpiewała piosenkę Jamesa Arthura ,, Impossible”. Po wspólnym wykonaniu z artystą , jury było pod wrażeniem umiejętności wokalnych dziewczyny. Gdy skończyły się występy, to nadszedł czas na głosowanie sms. Po 30 minutach prowadzący ogłosili, że program wygrała Kasia, która zdobyła statuetkę i czek na 1000000 zł. Dziewczyna trzymając nagrodę, była szczęśliwa, że nie mogła przestać płakać ze szczęścia.

Od wygranej minęło wiele miesięcy i dziewczyna skończyła 2 klasę w gimnazjum i rozpoczęła intensywną naukę w 3 klasie do egzaminu gimnazjalnego. Pomimo wielu propozycji występów Kasia wolała się skupić na nauce, grze na pianinie oraz spędzaniu czasu z przyjaciółką. Dziewczyny razem przygotowywały się do egzaminu, wspierając się wzajemnie. Czas nauki upłynął bardzo szybko i w kwietniu podeszły do egzaminu. Natomiast w czerwcu, gdy dziewczyny zdały to razem, postanowiły pójść do liceum oraz później na studia.

W wakacje dziewczyna oprócz spędzania czasu z koleżanką brała udział w występach na żywo. Na kilka dni przed nauką w liceum przypomniała sobie o nagrodzie z programu. Postanowiła odwdzięczyć się Magdzie za jej pomoc i kupiła jej aparat, o którym zawsze marzyła.

W pewien weekend zaprosiła koleżankę na pizze, by podziękować za jej wsparcie. Podczas spotkania wręczyła jej prezent. Początkowo Magda nie chciała go przyjąć, bo uznała go za zbyt kosztowny, ale o namowie Kasi przyjęła. Oprócz tego na spotkaniu Kasia opowiedziała koleżance o swoich planach i zamiarze przeznaczenia części nagrody na fundację zajmującą się leczeniem dzieci z wadami serca.

Miesiące od wygranej Kasi upływały dziewczynom na nauce, rozmowach oraz innych ciekawych zajęciach. W wolnych chwilach dziewczyna udzielała się charytatywnie poprzez występy, występowała w konkursach.czy pojawiała się w programach telewizyjnych. Spędzając tak czas, starała się być zwykłą dziewczyną a nie gwiazdą wydającą płyty. 

Po skończonej nauce w liceum i zdanej maturze dziewczyny poszły na studia. Kasia wybrała się na studia muzyczna, a Magda na studia fotograficzne. Pomimo dwóch różnych kierunków studiów to dziewczyny nadal się przyjaźniły.

Gdy lata nauki na studiach upłynęły, Kasia zaczęła pracę szkole, ucząc dzieci muzyki.Ta praca dawała jej wiele radości i dalszej motywacji do działania. Natomiast Magda została profesjonalną fotografką i pracowała przeważnie na  ślubach, komuniach, chrzcinach czy studniówkach. Oczywiście po pracy dziewczyny nadal utrzymywały kontakt, wspominając szkolne czasy.

 Myślicie, że Kasia żałowała, że nie była piosenkarką. Nie żałowała swojej decyzji, bo cieszyła się tym co miała i nie zamierzała zmieniać swojego życia na inne, bo było ono piękne i pogodne oraz dawało Kasi mnóstwo powodów do uśmiechu, którego przez pewien czas jej brakowało.



wtorek, 5 kwietnia 2022

Opowiadanie

 Zachęcam was do przeczytania II części opowiadania ,, Ukryty talent" oraz zapraszam was w najbliszy wtorek na ostatnią część. Życzę wam miłego czytania :)

 

 

We wrześniu rozpoczął się nowy rok szkolny w gimnazjum. Kasia ubrała się w

czarną spódnicę i białą bluzkę. Chciała dowiedzieć się, jak wygląda, dlatego zapytała

mamę:

- Mamo, jak wyglądam?

- Ślicznie wyglądasz córeczko. Mam nadzieję, że poznasz jakąś koleżankę- odparła

mama.

- Dziękuję mamo.

- Jeśli chcesz, mogę pójść z tobą.

- Nie musisz ze mną iść, bo jestem już nastolatką.

- No dobrze.

Po tych słowach Kasia pożegnała się z mamą i poszła na przystanek. Nie miała 

daleko, bo po 10 minutach była na miejscu. Po 30 minutach, gdy była na miejscu to

ruszyła w kierunku kościoła.

Po godzinnej mszy, uczniowie wraz z nauczycielami ruszyli w kierunku szkoły na

spotkanie organizacyjne. W drodze do szkoły Kasia poznała dziewczynę o imieniu

Magda. Pomimo że rozmowa nie była długim dialogiem to dziewczyna, polubiła

Kasię i chciała się z nią zaprzyjaźnić. 

W szkole uczniowie weszli do sali i słuchali, co mówili nauczyciele. Nauczyciele

podyktowali plan lekcji na kilka dni oraz przypomnieli m.in. o punktualności

zmianie obuwia. Każdy zanotował, no prawie każdy, bo znalazły się osoby, które

zrobiły zdjęcia ważnych informacji. Po zakończeniu spotkania, nauczyciele pożegnali

się z klasą.

Kasia w drodze do domu cieszyła się, że poznała Magdę. Gdy była w domu 

mama zaczęła wypytywać ją:

- Jak było pierwszego dnia w szkole?

- Dobrze, mamo. Poznałam koleżankę, która akceptuje mnie taką, jaka jestem.

- Cieszę się, że będziesz mieć koleżankę- powiedziała z radością mama.

- Ja też się cieszę. To ja pójdę do pokoju, by spakować się na jutro do szkoły.

Kasia poszła do pokoju i włożyła do plecaka m.in. piórnik, książki, zeszyty oraz

buty na zmianę. Po spakowaniu się zeszła do jadalni na obiad, a wieczorem poszła

wcześniej spać.

Następnego dnia wstała wcześnie by zdążyć do szkoły. Zjadła śniadanie, umyła

zęby, ubrała się, zabrała plecak i wyszła z domu. Na miejscu spotkała Magdę, witając

się z nią. Razem udały się na pierwszą lekcję czyli biologię. Po pierwszej były kolejne.

Na szczęście na tych zajęciach nie trzeba było coś umieć, bo nauczyciele przekazywali

informacje organizacyjne.

Po tygodniu  rozpoczęła się nauka. Nauczycieli robili kartkówki, testy czy

odpytywania z 3 ostatnich lekcji oraz zadawali mnóstwo prac domowych. Kasia była

pilną uczennicą, bo zawsze oddawała prace na czas i pisała testy znakomicie. Pomimo

to nie miała odwagi, by zgłosić się do odpowiedzi na lekcjach. W opinii innych, poza

Magdą była uważana za ,, szarą myszkę”, która boi się odezwać.

W następną środę, gdy jej koleżanka się rozchorowała to Kasia, nie miała łatwo w

szkole. Szczególnie ze względu na następujący incydent, podczas którego podeszli

do niej koledzy z klasy i zaczęli jej dokuczać mówiąc.

- Ej, to Kasia ,, szara myszka”- powiedział Filip.

- Faktycznie. To ta, co się dziwnie zachowuje- dodał Piotrek.

W pewnym momencie zabrali dziewczynie piórnik i zaczęli rzucać nim między

sobą.Kasia chciała coś im powiedzieć, ale zabrakło jej odwagi. Po paru minutach

dali jej spokój i poszli przepisywać pracę domową. Kasia wiedziała, pomimo że

chłopcy dali jej spokój, to musi o tym powiedzieć, ale bała się ich.

Z każdym razem, gdy mama wypytywała Kasię, czy wszystko w porządku w szkole

to Kasia tłumaczyła mamie, że wszystko jest dobrze. Mama, słysząc to, domyślała

się, że coś się stało.

Kolejnego dnia Kasia i Magda poszły na spacer i dziewczyna  zapytała:

- Czy wszytko ok?

- Jak się czujesz? Już wyzdrowiałaś- zapytała Kasia, zmieniając temat.

- Tak, wyzdrowiałam. Miałam dość leżenia w łóżku.

- To dobrze, że wróciłaś.

- Widzę Kasiu, że jesteś jakaś smutna. Czy coś się stało.

Kasia próbowała zmienić temat, ale w końcu powiedziała:

- Dwóch kolegów z naszej klasy podeszło do mnie i zaczęli mnie przezywać, rzucając

moim piórnikiem między sobą.

- Dlaczego mi nie powiedziałaś? Przecież bym ci pomogła.

- Nie chciałam cię martwić.

- Którzy to chłopcy. Trzeba o tym powiedzieć nauczycielom- odparła Magda.

- Filip i Piotrek. Proszę, nie mów nauczycielom, bo boję się, że znowu będą mi

dokuczać.

- Kasiu, nie można milczeć w takich sprawach. Oni muszą dać ci spokój.

- A twoja mama wie o tym?- dopytała Magda.

- Nie wie. Nie chcę jej martwić.

- Powiedz jej, bo ja to zrobię.

-Nie i tak dla mnie dużo robisz.

Nazajutrz Magda najpierw poszła poszukać chłopców. Dowiedziała się, że są na

szkolnym boisku. Od razu tam się udała i zaczęła mówić:

- Wiem, że dokuczaliście Kasi.

- No i co w związku z tym?- zapytał Piotrek.

- Chcę, żebyście dali ją przeprosili i dali spokój.

- To nie nasza wina, że nie odzywa się.

- To, że Kasia jest nieśmiała, nie znaczy, że możecie jej dokuczać.

- A jak jej nie przeprosiny to co?- zapytał Piotrek.

- To powiem nauczycielom, a oni wezwą waszych rodziców.

- I co myślisz, że ci uwierzą. Nie masz dowodów- powiedział Filip.

Po rozmowie z chłopcami Magda poszła najpierw do pokoju ochroniarza, by

sprawdzić monitoring. Weszła do środka i zapytała:

- Dzień dobry. Czy na korytarzu przy sali 110 są kamery?

- Tak. A o co dokładnie chodzi?-zapytał ochroniarz.

- Chodzi o nagranie z ubiegłej środy.

Ochroniarz zaczął szukać. Gdy znalazł, to pokazał dziewczynie i zgrał jej na

pendrive. Następnie pożegnała się i udała się w kierunku pokoju nauczycielskiego.

Po 5 minutach była już na miejscu. Pokazała nauczycielce nagranie. Gdy

nauczycielka zobaczyła nagranie to zadzwoniła po rodziców chłopców.

Wkrótce po telefonie pojawili się rodzice wraz z chłopcami oraz mama Kasi.

Nauczycielka zaczęła mówić:

-Wezwałam państwa do siebie, bo dowiedziałam się, że Filip i Piotrek dokuczali naszej

uczennicy Kasi.

- Co pani wygaduje? Mój syn to dobry chłopak i nikogo by nie skrzywdził- odparła

mama Piotrka.

- Niestety to prawda. Jeśli panie nie wierzą, to proszę spojrzeć na to nagranie.

Gdy zobaczyły nagranie to były w szoku. Chłopcy próbowali się tłumaczyć, ale nie

uwierzyły i powiedziały im, by przeprosili Kasię. Natomiast nauczycielka wystawiła im

uwagi za niestosowne zachowanie wobec koleżanki.

Po skończonej rozmowie Filip i Piotrek podeszli do Kasi i oznajmili:

- Przepraszamy, że ci dokuczaliśmy.

Dziewczyna była zaskoczona tymi słowami, ale przyjęła przeprosiny. Następnie

podeszła do Kasi jej mama i zapytała:

- Córeczko, dlaczego mi nie powiedziałaś, że masz problemy z tymi chłopcami.

- Przepraszam mamo. Nie chciałam cię martwić.

- Jeśli będziesz miała jakieś problemy, to mi powiedz.

- Dobrze mamo. Na pewno tak zrobię.

Od tamtego dnia minęło parę miesięcy i już chłopcy nie dokuczali Kasi, bo uznali,

że to dziecinne jak na chłopców w ich wieku. Dzięki temu Kasia mogła spokojnie

spędzić czas z przyjaciółką.


wiersz

 Zapraszam do przeczytania kolejnego wiersza:) Każdy dzień wydaje się, być taki sam.  Każdego dnia wstaję i udaję kogoś kim nie jestem. Cięż...